To, jak wygląda nasza skóra, czy jest mocno zanieczyszczona wypryskami, szara, czy raczej jędrna i świetlista, w dużej mierze zależy od samopoczucia psychicznego! Nasza skóra jest lustrem naszego stanu wewnętrznego, reaguje na najmniejszy stres i życiowe problemy.

Choć niedobory witamin mogą zdarzać się o każdej porze roku, jesteśmy na nie najbardziej narażeni w okresie wczesnej zimy. Jest to związane ze zmianą diety, w której zaczyna brakować świeżych warzyw i owoców. W czasie jesiennych, chłodnych wieczorów, sięgamy raczej po kiszone ogórki niż mizerię. To oczywiście zupełnie naturalne, jednak nie samo zastąpienie ogórków świeżych ogórkami kiszonymi jest tu groźne, a kwestia różnorodności składników pokarmowych dostarczanych naszemu organizmowi. Zimą stawiamy raczej na węglowodany, na które mamy po prostu ochotę – ciepłe drożdżowe bułeczki i ciasto z dżemem to nasze smakołyki, które latem zastępowaliśmy świeżymi owocami – truskawkami, malinami, agrestem. Warzywa dostępne zimą w sklepach, przez wzgląd na dłuższy czas spędzony w magazynie, nie są już tak soczyste. Im dłużej przechowujemy warzywa i owoce, tym mniejszą zawartość pozytywnych składników posiadają. Właśnie dlatego w okresie jesienno-zimowym dochodzi do hiperwitaminozy, czyli stanu, w którym organizm ma za mało witamin, by dobrze funkcjonować.