Koronawirus z Wuhan – czy można uchronić się przed zakażeniem?

Koronawirus z Wuhan nie jest pierwszym koronawirusem, z jakim przyszło mierzyć się lekarzom nie tylko w Chinach, ale i na całym świecie. Do koronawirusów zaliczmy wirusy, które na co dzień wywołują przeziębienie czy grypę. Spośród wielu koronawirusów wyodrębniono groźne jego odmiany – SARS, MERS, a obecnie 2019-nCoV, który najczęściej nazywany jest koronawirusem z Wuhan. Kto narażony jest na zakażenie nowym wirusem? Czy możemy uchronić się przed zakażeniem koronawirusem z Chin?

Geneza konowirusa z Wuhan

W prasie, a także na profilach w mediach społecznościowych przeczytać możemy najróżniejsze teorie spiskowe. Usłyszeć mogliśmy o patogenie, który przypadkiem wydostał się z chińskiego laboratorium, a nawet o tym, że wirusa uwolniono specjalnie, by później sprzedawać wcześniej przygotowane szczepionki. Władze niektórych portali postanowiły walczyć z powielaniem teorii spiskowych, usuwając wpisy i nagrania, które wprowadzają innych użytkowników błąd.

Specjaliści spekulują na temat genezy koronawirusa z Wuhan. Dość prawdopodobną teorią jest zmutowanie kilku zwierzęcych wirusów w wyniku krojenia na targu w Wuhan „ciepłego mięsa”, czyli rozbierania mięsa na kawałki bezpośrednio na targu. Najprawdopodobniej człowiek zaraził się koronawirusem z Wuhan, spożywając mięso węża, kupionego na targu ryb i owoców morza.

Czy koronawirus z Chin jest niebezpieczny dla Europejczyków?

Według danych WHO śmiertelność wśród osób, u których wykryto 2019-nCoV jest znacznie mniejsza niż śmiertelność u osób z SARS czy MERS. W przypadku pierwszego wirusa śmiertelność wynosiła 10%, u osób z wirusem SARS śmiertelność sięgnęła aż 30%, podczas gdy koronawirus z Wuhan charakteryzuje się śmiertelnością na poziomie 2%. Śmiertelność jest więc zdecydowanie mniejsza, jednak zagrożenia w kontekście wirusa 2019-nCoV epidemiolodzy upatrują się w dwóch innych aspektach.

Po pierwsze patogen rozprzestrzenia się znacznie szybciej niż poprzednie groźne koronawirusy. Jest to związane bezpośrednio z drugim aspektem – przełamaniem przez wirusa bariery immunologicznej, co skutkuje zarażanie się koronawirusem z Chin drogą kropelkową. Z drugiej zaś strony WHO podkreśla, że stosunkowo niska śmiertelność i wyleczenie już ponad 400 przypadków daje nadzieję na opanowanie epidemii. Specjaliści z WHO podkreślają, że najważniejszym celem jest opanowanie rozprzestrzeniania się wirusa w jego epicentrum, czyli w Chinach. Państwo Środka zostało pochwalone za wyjątkowo sprawne działania, mające na celu opanowanie sytuacji. Kwarantanna całego miasta, rekordowo szybkie wybudowanie szpitala i przede wszystkim szybkie przekazanie informacji opinii publicznej pozwoliło zminimalizować rozprzestrzenianie się wirusa. Podkreślić należy również, że do tej pory zmarło 349 osób, ale tylko jedna ofiara śmiertelna zmarła poza terenem Chin. Był to obywatel Chin, który zachorował podczas pobytu na Filipinach.

W Polsce dotychczas nie odnotowano żadnego przypadku zakażania koronawirusem z Wuhan.

Jak chronić się przed zakażeniem koronawirusem z Wuhan?

Osoby przebywające na stałe w Polsce, które nie podróżują do Chin i które nie mają styczności z turystami z Azji, nie powinny obawiać się koronawirusa z Wuhan. Specjaliści podkreślają, że chodzenie w maseczkach ochronnych na terenie Polski jest zbyteczne. Jednocześnie podkreśla się znaczenie przestrzegania podstawowych zasad higieny – koronawirus z Wuhan nie jest odporny na mydło, wystarczy zatem starannie myć dłonie po każdym przyjściu do domu, by zdecydowanie zmniejszyć i tak niewielkie ryzyko zakażenia się 2019-nCoV w Polsce.

Na zakażenie się tym patogenem narażone są osoby o obniżonej odporności – osoby po przeszczepach, chemioterapii i radioterapii, zawale serca czy zapaleniu płuc. Wszystkim zaleca się także wspieranie odporności organizmu poprzez zdrową dietę, aktywność fizyczną (w miarę możliwości na świeżym powietrzu), a także suplementowanie witaminy D3 w okresie między październikiem i kwietniem. Objawy zakażenia koronawirusem są niemal identyczne, jakie odczuwamy w przypadku grypy lub zapalenia płuc. Osoby z wysoką gorączką i uporczywym kaszlem powinny zgłaszać się do lekarza internisty, który podejmie decyzję o leczeniu infekcji.